Wielka tajemnica Titanica wyszła na jaw!!!

Historia Titanica jest wszystkim bardzo dobrze znana i okrzyknięta została najbardziej znaną katastrofą na morzu, pomimo tego że największą katastrofą pod względem liczby ofiar była:

Le Joola

Tragedia, które miejsce miała 26 września 2002 roku, podczas sztormu senegalski prom MV Le Joola zatonął w pobliżu Gambii, nikogo nie zdążono ewakuować ponieważ proces tonięcia trwał ZALEDWIE 5 minut, zginęły co najmniej 1863 osoby, a ocalały 64

14 kwietnia 1912 roku o godzinie 23:40 miała miejsce wielka tragedia, mianowicie Titanic miał straszny wypadek, który po trzech godzinach doprowadził do ostatecznego zatonięcia statku w Oceanie Atlantyckim, zabrał ze sobą ponad 1500 osób, które niestety nie zdołały się ewakuować ze statku, z życiem uszła mniej niż 1/3 osób przebywająca na pokładzie. Przyczyną tej katastrofy, która doprowadziła do śmierci tylu niewinnych osób była góra lodowa, w którą uderzył statek, LECZ naukowcy ostatnimi badaniami podważyli tę teorię.

Długość całkowita statku wynosiła 269 metrów, szerokość 29 metrów, objętość użytkowa wynosiła około 47 ton. Titanic miał cztery kominy, przy czym każdy z nich ważył 60 ton. Do wyprodukowania takiego potężnego statku przeznaczone było 7,5 miliona dolarów, przeliczając na teraźniejsze kursy walut to około 166 milionów dolarów, to imponujące, lecz niesamowite jest to, że koszt produkcji statku był tańszy niż produkcja słynnego na całym świecie filmu „Titanic” z 1997 roku – kosztował około 200 milionów dolarów.

Dziennikarz Senan Molony przedstawił prawdziwą jego zdaniem przyczynę katastrofy transatlantyku Titanic.

Molony przez przeszło 30 lat prowadził badania, próbując ustalić co było rzeczywistą przyczyną tej katastrofy. W tym celu dokładnie oglądał i badał zdjęcia robione przed jego wypłynięciem przez inżynierów elektryków w stoczni w Belfaście. Senan Molony twierdzi, że w miejscu w którym statek uderzył w górę lodową zauważył czarne ślady o długości około 10 metrów. Jego zdaniem było to uszkodzenie, które miał Titanic przed wyruszeniem w rejs. Ślady te powstały w skutek pożaru. Ogień miał palić się przez trzy tygodnie w bardzo wysokiej temperaturze zanim ktoś to zauważył. Eksperci metalurgii potwierdzają, że takie okoliczności mogły znacząco osłabić metal i zmniejszyć jego siłę aż o 75 procent – właśnie dlatego góra lodowa nie miała problemu z wyrwaniem dziury w burcie statku, gdyby nie ogień byłoby to niemożliwe, lecz fakt że góra trafiła dokładnie w miejsce z osłabionym metalem jest jednym z niesamowitych ogniw w łańcuchu tego tragicznego zatonięcia Titanica. Kierownictwo projektu wiedziało o pożarze i wiedzieli także o tym, że w aktualnym stanie technicznym statek nie powinien być dopuszczony do rejsu, lecz oznaczało by to bankructwo dla właścicieli statku (w tym czasie górnicy strajkowali w całym kraju, więc nie było węgla który podtrzymywał by Titanica). Aby ukryć prawdę statek został obrócony w taki sposób, że znaki ognia zostały skierowane ku morzu, dzięki czemu pasażerowie nie byli w stanie jej zobaczyć. I tak oto rozpoczęła się podróż największego statku na świecie. Kolejnym niefortunnym zdarzeniem, które przyczyniło się do tej tragedii było… brak lornetki. Lornetka w Titanicu została zamknięta w specjalnym przedziale, jedyna osoba z kluczem do szafki, drugi oficer David Blair został zastąpiony w ostatniej chwili, tak śpieszył się, aby opuścić statek, że zapomniał przekazać klucz swojemu zastępcy. To fatalne zapomnienie odkryto dopiero 3 dni później gdy statek był już na morzu. Gdyby załoga posiadała lornetę, byliby wstanie wcześniej zobaczyć górę lodową i odpowiednio zareagować. Być może tragedii statku udałoby się ominąć gdyby statek nie przekroczył limitu prędkości. Nie nadążali z harmonogramem co było nie do przyjęcia ponieważ mogłoby zrujnować to reputacje Titanica, przez co statek poruszał się z prędkością znaczenie większą niż ta, do której został zaprojektowany. Następne zaniedbanie dotyczy łodzi ratunkowych. Aby pomieścić wszystkich ludzi na pokładzie Titanic potrzebował 60 łodzi ratunkowych, główny projektant statku planował wyposażyć go w tylko 48 łodzi, lecz ostateczna liczba spadła do kuriozalnej liczby 20 łodzi, dokonano tego tylko ze względów kosmetycznych, te 20 łodzi ewakuować mogło zaledwie 1/3 osób, które przebywały w rejsie. Taka mała liczba łodzi ratunkowych jednak była prawnie dopuszczalna, gdyż nie zależało to od liczby ludności przebywającej na nim, lecz od jego wagi.

Ogień czy woda? Cokolwiek to było zabrało życie setkom ludzi, a do dziś pozostaje to jedną wielką tajemnicą.

Koniecznie udostępnij ten artykuł i podziel się ze znajomymi!!

Koniecznie udostępnij!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz